Nie wiem od czego zacząć,..mhhh, czuje się jak sześciolatek wsród siedmiolatkow pierwszy dzień w pierwszej klasie,.!...
Chciałabym podzielić sie z Wami tym co działo i dzieje sie na moim prywatnym placu boju,.Poskromiona przez łagodne działanie(wręcz lecznicze) waszych blogów, postanowiłam zacząć pisać,.
Dziś od rana nie ruszyłam sie z kanapy, zaniedbujac codzienne obowiązki;) próbuje opanować podstawy pisania tegoż jakże emocjonującego bloga:)),.niestety z marnym skutkiem..
:) fajnie że jesteś :)
OdpowiedzUsuńimię córeczki podobne do mojej:)Marcelina ale wciąż mówię Marcysia.
Blogowanie nie jest takie łatwe bynajmniej dla mnie,niemniej fajna odskocznia i pamiętnik:)
życzę wytrwałości:)
http://www.onelittlehappiness.pl/
Hheh :) miło ze zajrzalas do Nas, jak wspomniałam w poście poddałam sie po pierwszym dniu:/ troche żałuje ale cóż ., nie sądziłam ze moje drugie dzieciatko bedzie tak absorbujace.. Dopiero dziś przeczytałam twoj wpis,,,:(
Usuń